Tykociński Teatr Awangardy to kontynuacja lokalnego ruchu amatorskiego i jeden z najciekawszych głosów naszej kultury powraca z zupełnie nową opowieścią inspirowaną lokalnymi legendami Tykocina i okolic.
Tykociński Teatr Awangardy jest kontynuacją ponad stuletniego tykocińskiego ruchu amatorskiego i jako taki realizuje potrzebę oddolnego zrzeszania się mieszkańców Miasta i wyrażania ekspresji twórczej.
Aktorzy obecnie grający w TTA, doświadczeni i będący filarami ruchu, jak również ci młodsi, występujący od niedawna, tworzyli na przestrzeni ostatniej dekady sztuki duże i małe głównie według własnych scenariuszy. TTA zaprezentował widzom cztery pełnometrażowe spektakle: Furmani Sułtana Sulejmana, Tango Tykocin, Rozmowy z Panią Mortis, Ostani dzień Azylu i sztuki mniejsze, jednoaktowe, według ze scenariuszy zapożyczonych. Biorąc pod uwagę obiektywne trudności, z którymi musimy się mierzyć, zagranie w tym czasie około60 spektakli, w większości wyjazdowych, uznać można za wielkie osiągnięcie amatorskiego ruchu teatralnego.
Hipoteza o istnieniu Staśka narodziła się z chęci przekazania ludowej i mistycznej strony tzw. legendy miejskiej Tykocina i okolic. Do tej pory poruszaliśmy się w kręgu historii prawdziwych lub zmyślonych, ale nie będących nigdy historiami fantastycznymi. Punktem wyjścia było pytanie o nasze własne i oryginalne, niesamowite ludowe historie. Czy znajdzie się wersja romantyczna "Ballad i romansów"? Czy Narew może zastąpić Świteź? Czy chodzą ulicami cienie minione? A może chodziły? Krótka kwerenda na przestrzeni ostatniego roku wykazała, że tak. Uspokojeni, iż materiałem zapisanym na kartkach, zaczęliśmy pracę nad scenariuszem. Pokazujemy, że duchy można wywołać nawet wbrew ogłuszającemu rykowi nowoczesności w naszej tykockiej współczesności. Jak zwykle idziemy w poprzek. Marcin Kwiatkowski
Legenda to opowieść o tym, czego bym się bał lub zatrzymałbym się, gdyby się zdarzyło. I nawet czasami się zdarzyło. Lub nie. Ale mogło. Lub nie. Nieważne. Czasami jest zapisane w dokumentach, spisach, rejestrach, protokółach z posiedzeń Gminnej Rady Narodowej - więc się już zdarzyło. Ale to tak samo, jak gdyby się nie zdarzyło. Nieważne. Legenda nie jest od tego. Legenda to emocja. Legendom żyło się najlepiej w jesienne wieczory przy świetle lampy naftowej lub świeczki. Było ich dużo i wychodziły ze wszystkich kątów domu. Potem uciekały od światła elektrycznego. Były wypierane przez inne opowieści, przez Informacje, przez naszą żądzę poznania prawdy. Lub poznania Prawdy. Lecz „Cóż to jest Prawda?” - jak zapytał Piłat - i nie otrzymał prostej odpowiedzi. Każdy świat ma swoje Legendy, ponieważ ma swoje lęki. Legendy opisują świat zupełnie inaczej, niż Informacje. Każdy mały świat ma swoje małe Legendy. Inne niż w innych małych światach, więc powinien ich strzec. Ja też mam swoje, ale nie powiem, jakie. Bo w nich są moje lęki. Gdybym ich nie miał, to co mi zostanie? Pusty ekran? Niektórych nie udało mi się zapomnieć, niektóre zapomniałem. Ale czy przez to ich nie ma? Nie wiem. Mogą wrócić w każdej chwili. Może są gdzieś zebrane i Bibliotekarz zna je wszystkie. Jeśli znikną, co nam zostanie? Puste ekrany? Zatem, pytanie zasadnicze: Czy Stasiek istniał? Naturalnie, były i są całe rzesze Staśków, Stachów, Stanisławów. Ale nie, nie, nam chodzi teraz o tego, szczególnego, tego – wiecie, no. Zaraz go zobaczycie. Więc - oczywiście, że istniał. Lub nie.
Ryszard Matusiewicz
OBSADA
Bibliotekarz - Jakub Adrian Rudnicki
Stasiek - Arkadiusz Napiórkowski
Urzędniczka - Anna Dutka
Robotnik - Mirosław Naumiuk
Kobieta ze wstążkami - Katarzyna Oświecińska
Truskolaska – Julia Kowalska
Duch Pierwszy - Daria Kwiatkowska
Duch Drugi – Urszula Walesiuk
Malinowska –Monika Rogowicka
Trypuć – Marek Malinowski
Duch Saksofonisty – Ryszard Matusiewicz
Reżyseria – Marcin Kwiatkowski
Asysta – Monika Rogowicka, Katarzyna Oświecińska
Scenografia – Monika Rogowicka, Katarzyna Oświecińska
Muzyka – Ryszard Matusiewicz
Wstęp opracował i czyta Ryszard Matusiewicz
WYBRANE RECENZJE: Paweł Kwiatkowski
W tykocińskiej stodole zamiast siana – sny na jawie. „Hipoteza o istnieniu Staśka”: Polański po sąsiedzku z Jarmushem, trupy dodające życia i książki, które jak wampiry wysysają z nas historie. Groza, żart, ciepło. Literatura dalej oddycha, tylko teraz na Podlasiu.
Barbara Gębała
Pierwszy Październikowy weekend przyniósł prawdziwą ucztę teatralną w Salonie Pod Sowami. Tykociński Teatr Awangardy zaprezentował spektakl „Hipoteza o istnieniu Staśka” według scenariusza Ryszarda Matusiewicza i Marcina Kwiatkowskiego - kierownika teatru i reżysera. W przedstawieniu wzięło udział jedenastu aktorów, część z nich powróciła po dłuższej przerwie do teatralnego grona, inni zadebiutowali, jak Jakub Adrian Rudnicki, wcielający się w rolę bibliotekarza oraz Anna Dutka. Na scenie pojawił się także Ryszard Matusiewicz, niezrównany bard Tykociński z Teatru Piosenki, który zachwycił publiczność charyzmą, głosem i grą na saksofonie. Jego piosenka, doprawiona steampunkową charakteryzacją, dodała spektaklowi niepowtarzalnego klimatu – jakby duch starego Tykocina przemówił .Spektakl opowiada historię bibliotekarza, który tuż przed likwidacją biblioteki zaczyna rozmawiać z duchami dawnych mieszkańców Tykocina. Prowadzi z nimi dysputy, gra w karty, a nawet… negocjuje noc z własną żoną, którą – wymuszony przez odwiedzającego go ducha dawnego przyjaciela z którym przegrał w karty, postanawia oddać, choć nie bez lekkiego oporu. Absurd? Być może. Ale jakże ludzki, prawdziwy i podszyty melancholią. Świetne kreacje stworzyły, już nie pierwszy raz, Katarzyna Oświecińska i Monika Rogowicka – pełne energii, charakteru i kolorów. Każdy z aktorów był prawdziwy, nieco naturszczykowaty -jakby grali nie rolę, a samych siebie. I właśnie w tym tkwi magia tego przedstawienia. To właśnie ta naturalność sprawia, że spektakl wydaje się jeszcze lepszy, niż zaplanowano, jakby ożywał sam z siebie, między słowami i spojrzeniami. To przedstawienie to opowieść z lokalnego podwórka - ani abstrakcja, ani fikcja, lecz tkanina z prawdziwych wspomnień, legend i codzienności Tykocina. Aktorzy grają tym, co mają : kostiumy, scenografia, rekwizyty – wszystko stworzone własnymi siłami, z pomysłem i sercem. I właśnie w tym tkwi magia - w autentyczności, w dystansie, w radości z grania. Na scenie błyszczą też świetni Marek Malinowski, Mirek Naumiuk, a całość spięta jest ciepłym humorem, zaskakującymi zwrotami akcji i teatralnymi rozwiązaniami, które naprawdę działają. Publiczność dopisała, sala była pełna mimo chłodu, a w powietrzu unosił się ten specyficzny nastrój jesiennych wieczorów, kiedy opowieści o duchach nabierają sensu. Teatr z ponad stuletnią tradycją gra dziś w prywatnej stodole –Salonie Pod Sowami, nad Narwią.
Dominik Rudawski
Co za widowisko. Ostatnimi laty "powrót do przeszłości" w tykocińskich teatrach był co najwyżej motywem lub realiami w których rozgrywała się jakaś historia. Tutaj po raz pierwszy czas i przeszłość nie tylko ładnie dekorują poczynania bohaterów, lecz grają główne skrzypce (czy w tym przypadku saksofon). Dość prosta historia nie pozwala wyjść z teatru "z pustą głową", a poruszone zagadnienia (m.in. o tym, że niemal każdy z nas chce zostać zapamiętany) osobiście nie dały mi spać w nocy.
Dlaczego warto zapisać się na newsletter? Poinformujemy Cię o nowościach w repertuarze, wydarzeniach specjalnych i innych aktywnościach realizowanych przez Nie Teatr. Same dobre wiadomości!
Emocjonująca komedia „Uciekinierki” – opowieść o dwóch kobietach, które porzucają rutynę, by rozpocząć nowe życie. Margot i Cloude, różne jak dzień i noc, wyruszają w pełną humoru i wzruszeń podróż, w której przypadkowa znajomość zmienia się w coś więcej. To piękna lekcja życia, która podbiła serca paryskiej publiczności!
NAJLEPSZE OD NAJLEPSZYCH – Zaucha, Wodecki, Niemen - koncert Łukasza Jemioły
Koncert „Najlepsze od najlepszych” to spotkanie z utworami mistrzów: Czesława Niemena, Marka Grechuty, Zbigniewa Wodeckiego i innych wybitnych twórców polskiej piosenki w wykonaniu Łukasza Jemioły – artysty, który łączy wrażliwość, charyzmę i niezwykłą muzyczną wyobraźnię.
HISTORIA ŚWIATA W WERSJI SKRÓCONEJ - spektakl Teatru Scena Współczesna
Komediowo-musicalowa podróż wehikułem czasu po wszystkich przełomowych wydarzeniach i symbolicznych miejscach w historii ludzkości. „Historia świata w skróconej wersji” to typowy dla Teatru Scena Współczesna kabaretowy teatr symboli – tym razem zbudowany na bazie najbardziej istotnych wydarzeń ostatniego tysiąclecia.