"Matka żona kochanka" to zbiór luźnych felietonów napisanych przez aktorkę, będących obserwacją życia ma bazie własnych i zapożyczonych doświadczeń, niespełnionych i spełnionych marzeń każdej kobiety, podejmujących ryzyko pogodzenia tych trzech niełatwych acz najbardziej uniwersalnych kobiecych ról. Ta muzyczna opowieść to przede wszystkim historia pełna humoru i prawdziwych emocji, a jej całkowity wydźwięk jest optymistyczny i pozytywny. Życie przecież jest zbyt krótkie, aby przeżywać problemy, które nikogo z nas i tak nie ominą, a piękne chwile przychodzą bez zapowiedzi, więc chwytajmy je i zatrzymujmy najdłużej jak się da. I o tym jest „Matka, żona i kochanka”, którą widzom proponuje białostoczanka, Aneta Todorczuk.
Wydawałoby się, że bycie kochanką to totalny flow i czysta przyjemność. Żoną – oldskulowa fucha, a matką – duma i odpowiedzialność…. Jak ogarnąć jednocześnie te trzy role? Jak pogodzić ze sobą pracę na trzech równoległych etatach? I to w dodatku nie otrzymując za żadną z nich wynagrodzenia? Bezpłatny to można mieć urlop, a tu nie dość, że nie ma chwili odpoczynku, a pracę wykonuje się w gratisie, to trzeba nieźle się nakombinować, żeby wyjść z twarzą, a nawet przy odrobinie sprytu czerpać przyjemność… Czy istnieje recepta na pogodzenie tych trzech ról? Czy jest sposób, żeby być jednocześnie kobietką i taranem? Niańką i sekstorpedą? Mistrzem kuchni, cichym zarządcą, mózgiem, chodzącą subtelnością, kokietką i blond-pułapką? Może i tak, ale Aneta Todorczuk w muzodramie "Matka żona kochanka" nie stara się udzielić odpowiedzi na powyższe pytania, nie daje recepty, nie mówi „jak żyć”.
"Matka żona kochanka" to jednocześnie koncert, spektakl imuzodrama. Aneta Todorczuk śpiewając takie utwory jak „All About That Bass”, „Windą do nieba”, „Jej portret”, „Polska Madonna”, czy „Kołysanka dla nieznajomej,” ośmiesza samą siebie i próbuje rozprawić się z mitem bycia kochaną, a jednocześnie perfekcyjną, kobiecą i idealną. A to wszystko po to, aby dojść do prostej konkluzji - że warto kochać... samą siebie.
Występują: Aneta Todorczuk
Reżyseria: Anna Gryszkówna
Scenariusz: Aneta Todorczuk
Piano: Tomasz Krezymon/Jacek Kita
ANETA TODORCZUK-PERCHUĆ ŚPIEWAJĄCO O ROLI KOBIETY WDZISIEJSZYM ŚWIECIE…
Aneta Todorczuk była jedną z gwiazd tegorocznego Festiwalu „Dźwięki Słów”, który odbył się w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Aktorka zaprezentowała swój talent komediowy w muzodramie „Matka, żona, kochanka”… Aktorka śpiewająco i z humorem opowiedziała o roli kobiety w dzisiejszym świecie. W swojej muzodramie sięgnęła do utworów dobrze wszystkim znanych m.in. „Windą do nieba” grupy 2+1, „Czarna Madonno” Maryli Rodowicz, „Jej portret” Bogusława Meca, „Takiego chłopaka” Mikromusic czy „Zanim pójdę” Happysad… (...) w dowcipny sposób, nie szczędząc przy tym siebie szuka recepty jak pogodzić rolę matki, żony, kochanki. Podaje pewne rozwiązania, bazując przy tym na własnych doświadczeniach.
Aneta Todorczuk – aktorka i wokalistka. Ukończyła Liceum Muzyczne im. I. J. Paderewskiego w Białymstoku w klasie skrzypiec oraz Akademię Teatralną w Warszawie na Wydziale Aktorskim. Jeszcze przed ukończeniem studiów zadebiutowała w sztuce Jana Englerta na deskach Teatru Narodowego w Warszawie. Później zaczęła występować w największych polskich teatrach oraz wcielać się w wiele ról filmowych, serialowych i dubbingowych. W ostatnim czasie, widzowie mieli okazję zobaczyć ją w serialach: ”Rodzinka.pl”, ”Singielka” czy ”Druga szansa”.
Dlaczego warto zapisać się na newsletter? Poinformujemy Cię o nowościach w repertuarze, wydarzeniach specjalnych i innych aktywnościach realizowanych przez Nie Teatr. Same dobre wiadomości!
Broadway na stacji METRA - spektakl muzyczny PREMIERA
„Broadway na stacji METRA” to pełna energii i emocji opowieść o marzeniach, buncie i poszukiwaniu wolności przez młode pokolenie. Premiera widowiska przygotowanego przez artystów Studia Piosenki Metro Białystok łączy porywającą choreografię z autentyczną, młodzieńczą siłą przekazu.
Nowy album Wojtka Mazolewskiego „Solo” to kameralna, niemal filmowa opowieść bez słów – intymny dialog artysty z kontrabasem, w którym instrument przestaje być jedynie rytmicznym fundamentem, a staje się czułym, melodycznym narratorem. Subtelne aranżacje z udziałem harfy, fletu, delikatnej elektroniki i szeptów budują hipnotyczną, skupioną przestrzeń dźwięku. To koncert dla tych, którzy chcą zanurzyć się w uważnym słuchaniu i doświadczyć jazzu w jego najbardziej osobistej, kontemplacyjnej odsłonie.
Spektakl Anny Seniuk, który aktorka żartobliwie nazywa „Stand-upem na siedząco”. To spotkanie z wielką artystką, która z wdziękiem, autoironią i ogromną uważnością opowiada o swoim życiu, ale bez zadęcia, za to z ciepłem, mądrością i humorem, który natychmiast zdobywa publiczność. To spektakl o sprawach naprawdę ważnych: o miłości, zdrowiu, sztuce, spokoju i zwyczajnym dobrym życiu - podanych w sposób tak naturalny i szczery, jakbyśmy siedzieli z Anną Seniuk przy jednym stole. A po spektakli zapraszamy na spotkanie z artystką w ramach cyklu "Kobiety do dzieła!".